BEFORE&AFTER – MUDROOM MAKEOVER #1 RUNNEN IKEA HACK

LIPIEC 2014: Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia:

czarno-biale-plytki-w-przedpokoju_1
Pomyślałam, że te płytki świetnie podkreśliłyby mój niewielki przedpokój o wymiarach 108 x 141 cm (1,53 m2) + wnęka zabudowana szafą z drzwiami przesuwnymi 41 x 116 cm (0,48 m2).

Rozpoczęłam poszukiwanie płytek. Zwiedziłam kilka sklepów lokalnych i niestety dowiedziałam się, że:
„polski klient nie jest zainteresowany tego typu płytkami, dlatego nie sprowadzamy”.

Nie miało to dla mnie kompletnie żadnego sensu, więc z pomocą przyszedł internet. Oferta też nie powalała, ale można było już z czegoś wybierać. Jednak często spotykałam się z wymiarem płytki ze ściętymi rogami 30×30 cm, co w przypadku mojego przedpokoju nie oddałoby charakteru płytek. Metamorfoza miała być szybka i nisko budżetowa, więc miałam te płytki położyć sama. Nie chciałam też kupować online, aby się przekonać, że ostatecznie płytki są za duże/za małe, kolor bardziej kremowy niż biały, itd. Odłożyłam na chwilę tą metamorfozę czekając na inspirację.

Nie minęły dwa tygodnie, gdy wpadłam na szalony pomysł. Przeglądając ofertę ogrodową IKEA, w oko wpadły mi płytki ogrodowe RUNNEN.
runnen_IKEA hack
Płyty układa się na ‚klik’, bo są na plastikowym stelażu, który można dociąć, aby do pasować do swojej przestrzeni. Rozmyślałam jak będą się prezentować we wnętrzu, lecz przy założeniu, że mają wymiar 30 x 30 cm, i będę potrzebowała tylko 12 pełnych płyt + kilka do docięcia, czyli 2 opakowania (159,98 PLN), postanowiłam zrealizować pomysł.

1. Podłoga PRZED, płytki kamienne

mudroom_IKEA_runnen_hack_3
2. Drzwi przesuwne zabudowanej wnęki – 1 część rattan? druga lustro.

mudroom_IKEA_runnen_hack_4
3. 11 płyt ułożonych bez docinania.

mudroom_IKEA_runnen_hack_5
4. Podłoga PO z dociętymi płytami. Używałam wyrzynarki, nawet do przecinania plastiku, bo było to proste i szybkie rozwiązanie.

mudroom_IKEA_runnen_hack_1
5. Niektóre płytki musiałam dociąć do wymiaru przy listwie od wejścia i przy drzwiach do salonu.

mudroom_IKEA_runnen_hack_2
Ale… przecież miały być czarno-białe 🙂
Po wymierzeniu płytek zdecydowałam, które będą białe, które czarne i zabrałam się do lakierowania. Użyłam lakierów – emalii alkidowej – czarnej i białej (ok 13 PLN – 0,36 l) oraz lakieru do podłóg (0,75l – ok 40 PLN, aby zabezpieczyć drewno przed wodą (puchnięciem, wyginaniem) i ścieraniem się lakieru.

mudroom_IKEA_runnen_hack_6
mudroom_IKEA_runnen_hack_7
mudroom_IKEA_runnen_hack_8
mudroom_IKEA_runnen_hack_12

mudroom_IKEA_runnen_hack_11
Wnioski PO:
1. POWIERZCHNIA – trzeba mieć sporo miejsca na schnięcie płytek, nałożyłam 2 warstwy białego lakieru i 1 warstwę czarnego.
Każdorazowo po nałożeniu warstwy, musiała schnąć min 24h + ostatnia warstwa lakieru nawierzchniowego ok 3h.
2. CZAS – samo ułożenie płytek było bardzo przyjemne i zajęło max 3h, jednak lakierowanie zajęło mi ok. tygodnia (zważając na czas schnięcia), jednak miałam też spore przerwy w pracy, więc prace rozciągnęły mi się do miesiąca.
Jeżeli podeszłabym do tego projektu raz jeszcze – użyłabym lakieru w spray’u sądzę, że byłoby szybciej.
3. ZALETY – rozwiązanie, które możemy szybko zdemontować;
piasek nie niesie się do salonu bo zostaje pod płytkami (dla mnie wcześniej koszmar w salonie!); łatwe czyszczenie – można podnieść, wystarczy wilgotny mop.
4. KOSZT – 159,98 PLN + 2x 13 PLN + 1x 40 PLN = 225,98 PLN

A jaki był efekt, czy było warto? Oceńcie sami 🙂
SIERPIEŃ 2014
mudroom_IKEA_runnen_hack_16
mudroom_IKEA_runnen_hack_15
mudroom_IKEA_runnen_hack_14
mudroom_IKEA_runnen_hack_13
Z efektu jestem bardzo zadowolona i siedem miesięcy później (marzec 2015) mogę powiedzieć, że płytki nadal wyglądają super, co zobaczycie w kolejnych postach dotyczących zmiany przedpokoju, a będzie się działo, bo zdemontowałam szafę!

Jesteście ciekawi?
Do zobaczenia!

myname

Reklamy

PINSPIRATION – VINTAGE OFFICE

Jeżeli jesteście kinomanami, chociaż w niewielkim stopniu – wiecie, że scenografia filmowa to sztuka – może uczynić film lub go położyć. Jestem pewna, że pamiętacie niesamowicie klimatyczne biuro archeologa i podróżnika – Indiany Jonesa.

Gdy powstała pierwsza część filmu (1981r.) nie było mnie jeszcze na świecie, ale gdy oglądałam go po raz pierwszy jako mała dziewczynka – z odrobiną już świadomości 😉 – zapamiętałam to biuro i chciałam, gdy dorosnę, mieć takie samo.

Dla niektórych – zbyt duszne, ciężkie, zagracone – dla mnie inspirujące, przesycone czasem, ciepłem, historią, bogate w faktury, przytulne miejsce w którym można się zaszyć i być sam na sam ze swoją kreatywnością.

Indys_office

Idąc za słowami geniusza:

Einstein - clean desk
Choć od momentu, gdy dorosłam minęło już trochę czasu, zamiłowanie pozostało. Zawsze przywożę pamiątki z podróży typowe dla danego miejsca i kultury, najczęściej rękodzieło. Dodatkowo zabieram piasek,
a potem tworzę z niego kompozycje w szklanych słoiczkach. Do tej pory brakuje mi miejsca, gdzie mogłabym je należycie wyeksponować.

Wiecie już, że moje biuro przeszło metamorfozę, wykończeniową (przed i po #1) oraz zaprezentowałam pomysły na wnętrze w postaci moodboardu i dwóch projektów graficznych (przed i po #2).

Zebrałam dla Was masę ciekawych zdjęć na których styl prezentuje się rewelacyjnie:

89c9389ebfa2d2a6f1bf6c3d98119840
5bf0dbea0f9c049a9a66b14e82402e55
7d97ff3de35e27523cc8408714db1746
9d364f6bf25f97772921e6bb144d2696
21c5107a47811dc59d3fdad69d93b122
72c6545ddad595e42b6d3c8e9688a320
30c0b7bbd4c9a42481c0b7641286f19b
98c6ffd55e850b31036c1886cb5fcbd2-2
448df05cf776b5d6cba3b07b89dc6f6e
39229f5bb741fd56fd3d13b6d77a3b46
81958a81f66e1adbbefd614fd76592e8-2
a6fc95e7cff48eafd0d0e5206898b6b1
a4383027343821061ea28dec05a6803f
c8895d0d5986bfb6d5b3de2ac438baf6
Vintage Office
dba6869119b2631215add1aa930c658eimg52c
f44f8ed4dbd8d37571978110fbaef3dc
bdcac6b58789c9211a419c6e149b1d30

fa70f9f29dd462aa2b458c860c8ac33a
Zródło: Pinterest

Mam nadzieję, że mój zbiór do Was przemawia 🙂
A czy Wy też odważylibyście się na wersję vintage Waszego domowego biura?
A może też jeszcze nie macie biura i w takim stylu chcecie je urządzić?
Podzielcie się ze mną swoimi odczuciami w komentarzach!

myname

BEFORE&AFTER – HOME OFFICE MAKEOVER #2

Po ośmiu miesiącach, z żółtego, zaśmieconego przypadkowymi meblami pokoju powstała szara baza pod moje biuro, o czym możecie przeczytać tutaj. To chyba najdłuższa metamorfoza w historii, ale najgorsze już za mną (chyba ;p).

Stworzyłam moodboard pod projekt wnętrza, który uwzględnia i łączy moje pasje i wyobrażenie o tym jak powinna wyglądać kreatywna przestrzeń do pracy, mam nadzieję, w spójną całość.

Chcę, aby wystrój tego pomieszczenia był ponadczasowy, oczywiście elementy ruchome mogą podlegać trendom, jednak chcę, aby ogólny charakter biura był vintage i jednocześnie prosty.
Stąd stara maszyna do pisania, globusy i orby, mapy na ścianach i stare szkice. Mam zaplanowanych kilka projektów DIY w tym wnętrzu, których sama się nie mogę doczekać 🙂

Ehh żeby tylko doba miałaby 48 godzin 😉 znacie to prawda?

Kolorystyka to szarości, czerń, miedź, złoto, drewno. Chcę zastosować we wnętrzu blachę perforowaną oraz stare metalowe akcesoria, aby całość nabrała charakteru.

FreestyelInStyle_home office_moodboard
Poniżej rzuty pomieszczenia w stanie surowym:
1. Widok z góry, ehhh cudowny kształt, bardzo ustawny 🙂

top_down_home office
2. Widok z wejścia – skośne okna są moim ulubionym aspektem pokoju.

home office_2
3. Widok spod okna na wejście oraz na dwie wnęki.

home_office_3
Widzicie tą głęboką wnękę? Spędza mi sen z powiek 😉
W najwyższym miejscu ma 1,9m, w miejscu gdzie zaczyna się skos – 1m.
Głębokość 1,4 m. Mam wiele pomysłów na jej zagospodarowanie, choć żaden nie wydaje się być idealny.

Poniżej dwa projekty wnętrza w wersji graficzno-przestrzennej 🙂

Wersja I
Rzut z góry, rozmieszczenie mebli.

home_office4
Widok z wejścia. Na skośnej ścianie pomiędzy oknami zawieszę platat z księżycem (fazy lub eksploracje – jeszcze się nie zdecydowałam). Myślę, że wieczorami będzie wyglądało szczególnie ciekawie, gdy prawdziwy księżyc będzie zaglądał przez okna.
Na ścianie obok czarno-złota mapa świata, z mini chorągiewkami w miejscach, które zwiedziliśmy oraz pod nią siatka budowlana ze spinaczami do rozmieszczenia grafik i bieżących inspiracji – moodboard w wersji real.
Poniżej regał/stolik ze starej walizki, niedokładnie polakierowany miętową farbą.

home_office5
Nad szarą komodą we wnęce planuję rozmieścić stare zegary lub stylizowane na stare oraz inne tego typu zdobyczne na aukcjach internetowych. Jeżeli ktoś Ciebie przebija na aukcji to najprawdopodobniej ja, wybacz, hehe 🙂

home_office6
„Starocie” nad komodą.

home office_9
Zbliżenie na stolik/regał z walizki.

home office_10
We wnęce poza komodą SPRUTT z IKEA znajdzie się wygięte tapicerowane krzesło lub duży dziergany puf (nadal nie mogę się zdecydować 🙂 a na ścianie regał – kompozycja z heksagonalnych półek.

home office_11
home_office8
Wersja II
Rzut z góry, rozstawienie mebli.

Zmieniłam układ biurek i dodałam komodę pod skosem. Zyskuję dzięki temu stół roboczy 120×120 do projektów oraz więcej przestrzeni do przechowywania materiałów do DIY, dzięki drobnym szufladkom.

home_office_v2_6
Taboret ustąpił miejsca dzierganej pufie.

home office_v2_1
Pod siatkę trafiła tapicerowana ławka, choć zastanawiam się, czy lepiej nie sprawdziłby się metalowy industrialny hocker, który byłby poręczniejszy w wielu sytuacjach 🙂

home office_v2_3
home office_v2_4
home office_v2_5
home office_v2_8
home office_v2_10
Różnica między dwoma projektami jest w teorii minimalna, w praktyce, różnią się funkcjonalnością i ilością wolnej przestrzeni.
Każdy układ ma swoje plusy i minusy.
Pierwszy jest bardziej minimalistyczny, w drugim więcej się dzieje i dzięki temu jest bardziej przytulny.

Powiedzcie, która wersja Wam się bardziej podoba?
A może macie jakieś sugestie? Podzielcie się nimi ze mną 🙂

Dzięki!
myname

BEFORE&AFTER – HOME OFFICE MAKEOVER #1

Właśnie sobie zdałam sprawę, że od momentu kiedy zaczęłam przemianę tego pomieszczenia, minęło osiem miesięcy, a nawet nie jestem bliska ukończenia projektu. To nic, że w tym samym czasie, wzięłam się za pralnię, spiżarnię, sypialnię, przedsionek i kuchnię ;p ehhh

Najpierw chciałabym Wam pokazać jak przed zmianą wyglądało to pomieszczenie o bliżej nieokreślonej funkcjonalności. W tym pomieszczeniu było wszystko i nic, szafa, wieszak z ubraniami, suszarka i inne sprzęty, ogólnie śmietnik, którego nie miałam czasu uporządkować od kiedy się wprowadziłam. Macie takie pomieszczenia w domu? Jak na nie patrzę to słyszę dźwięk, jakby ktoś paznokciami po tablicy drapał 🙂
Pokój dosyć trudny, duże skosy, nieporęczna wnęka także ze skosem, bardzo dziwny kształt pomieszcznienia, który pokażę Wam na rzucie z góry.

Wybaczcie mi proszę zdjęcia „przed”, są zrobione telefonem.

Oto proszę, przedstawiam Wam… żółty pokój – werble – ta daaaammmm:
1. Skośna, dosyć głęboka i ciemna wnęka.
IMG_84582. Wnęka nr 2 przy wejściu – płytka i podłużna. (z praniem – wybaczcie:)
IMG_84593. Ściana na przeciwko wejścia, na której stała nieduża szafa.
IMG_84604. Skosy z oknami i lustro postawione, aby było.
IMG_84615. Widok ze schodów na szafę i widać na niej moją toaletkę.
IMG_84636. Toaletka.

IMG_8456

W lipcu zrobiliśmy malowanie. Na jednym ze zdjęć powyżej widać, że testowałam różne odcienie szarości, na szczęście nie było ich 50 🙂 Ostatecznie stanęło na kolorze Stalowy Świt z LuxDecor i jestem bardzo zadowolona. Kolor nie jest za ciemny, ani za jasny, coś dla tych, którzy szukają szarości idealnej.

Poniżej zdjęcia po odświeżeniu pokoju (lipiec 2014):
home office - freestyleinstyle
home office - freestyleinstyle
home office - freestyleinstyle
home office - freestyleinstyle
home office - freestyleinstyle
home office - freestyleinstyle
Pokój wizualnie zrobił się większy. Niestety, wrzucałam do niego coraz to nowe znaleziska i materiały do DIY „tylko na chwilkę” 🙂 i tak to wyglądało w grudniu:

IMG_1829

Postanowiłam więc, mimo ograniczonych środków, zagospodarować pokój chociaż w minimalnym stopniu.

Zaczęłam od określenia funkcjonalności. Z racji tego, że brakowało mi miejsca do pracy, a większość materiałów i tak już leżała porozkładana w całym pokoju – zapadła decyzja – biuro.

BIURKO – początkowo miało być pływające (ciągła płyta od ściany do ściany), ale konstrukcja jednej ze ścian – z płyty kartonowo-gipsowej – stawiała 3m biurko pod znakiem zapytania, a wycena pod wymiar brzmiała 1 800 PLN. Moim zdaniem zdecydowanie za drogo, zdecydowałam się na opcję alternatywną, mniej ingerującą w otoczenie (bo przecież mogę zmienić zdanie i postawić biurko na środku ;p) – dwa biurka złożone z dwóch kozłów ODDVALD z IKEA oraz blatu LINNMON 120×60 na wysoki połysk.

IMG_5170
IMG_5173
IMG_5167

IMG_5174
IMG_5176
IMG_5182

FreestyleInStyle - HomeOffice
Skośna nieporęczna wnęka została wzbogacona o oświetlenie punktowe i  komodę SPRUTT z IKEA, która pomieściła wszystkie moje pędzelki, farbki, tasiemki i narzędzia, a mimo wszystko mam nadal pełno miejsca do zagospodarowania. Zakup w pełni trafiony.
P.s. mówiłam Wam już jak lubię skręcać meble z IKEA? 🙂 Zabawa jak puzzle tyle, że dla dorosłych. Złożenie komody było wyjątkowo proste, a rezultat – jak dla mnie – bardziej niż satyfakcjonujący.

FreestyleInStyle - HomeOffice

FreestyleInStyle - HomeOffice

FreestyleInStyle - HomeOffice
Wąską wnękę przy drzwiach wypełniła komoda ze szklanymi drzwiami i półka CD jako nadstawka. Ozdoby tymczasowe, aby nie było zbyt pusto.

FreestyleInStyle - HomeOffice
FreestyleInStyle - HomeOffice
FreestyleInStyle - HomeOffice
FreestyleInStyle - HomeOffice
FreestyleInStyle - HomeOffice
Zestawienie before&after:

before&after_1
before&after_2
before&after_3
before&after_4

Ile mnie to wszystko wyniosło?

szafka SPRUTT – 339 PLN
2x blat LINNMON – 59 PLN
4x kozioł ODDVALD – 40 PLN
lampka FORSÅ – 59,99 PLN
kosz miedziany H&M – 29,90 PLN
Farba Lux Decor Stalowy Świt (5l) – 76,90 PLN
(bardzo wydajna została mi 1/2 opakowania)
szara komoda sosnowa – przeniesione z innego pokoju.

RAZEM: 783, 79 PLN

Tak oto powstała szara baza pod mój pomysł zaaranżowania domowego biura, który pokażę Wam w następnym poście 🙂
Do zobaczenia!

myname